Brzeszcze-jawiszowice-wilamowice-kęty-kobiernice-porąbka-m. bialskie-Żar- i powrót

Piątek, 13 lipca 2007 · Komentarze(0)
Brzeszcze-jawiszowice-wilamowice-kęty-kobiernice-porąbka-m. bialskie-Żar- i powrót tak samo zachaczając o centrum porabki.

Wraz z welbi wyjechalismy ok 12. Jechało sie w miare spoko pomijając oczywiśćie wmordewind który prześladuje mnie od początku sezonu..:/
Podczas wjeżdżania na żar w pewnym momencie usłyszałem stukot dochodzący z tylnego koło. Nie przejąłem sie tym zbytnio i jechałem dalej z usmiechem na twarzy mijając kolarzy wyjeżdzających na góre. Niestety usmiech ten nei towarzyszył mi zbyt długo, gdyż po paru metrach ostrego pedałowania zerwał mi sie łancuch...:(
Naszczęscie bikerzy których wyprzedziłem mieli ze sobą rozkuwacz i poratowali mnie nim, ale musiałem wywalić dwa ogniwa i łancuch był za krótki dlatego jutro muszę jechać kupic nowy.
Zjeżdzając z żaru pobiłem swój stary Vmax i na chwile obecną wynosi on 72.7km/h:)
Powrót spokojniejszym tępem gdyż obawiałem sie o łancuch, ale średnia i tak nie wyszła najgorsza.

Kilka fotek:

Mycie rąk po skuwaniu łancucha...

...jak sie później okazało w damskiej toalecie:P


Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa trzad

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]